11/19/2016

PIZZA WE WŁOSZECH || MOJA DOMOWA PIZZA NA GRUBYM CIEŚCIE

PIZZA WE WŁOSZECH


Od powrotu z Włoch minęło już sporo czasu więc przyszedł czas kiedy zatęskniłam za pizzą. Włoska pizza zdecydowanie różni się od tej serwowanej w Polsce. Przede wszystkim ma ograniczoną liczbę składników, cienkie ciasto i podawana jest bez dodatkowych sosów. Największą różnicą jaką zauważyłam to przede wszystkim to, że Włosi stawiają na jakość, a nie ilość. W zależności od regionu różni się grubością ciasta.  Najcieńszą pizze jedliśmy w Rzymie, a najgrubszą i najlepszą w Lerici. To właśnie w Ligurii miałam okazję zjeść najbardziej szaloną wersję.
Zamiast sosu pomidorowego podawana była z sosem truflowym, a dodatkami była szynka parmeńska, orzechy
i miód. To była moja pierwsza pizza na słodko, aczkolwiek była naprawdę pyszna! Jeśli chodzi
o restauracje we Włoszech to w każdej spotkaliśmy się z cudowna obsługą i smacznym jedzeniem
 (nie licząc jakiegoś baru w Rzymie, w którym odgrzano przy nas lasagne w mikrofali - porażka). Naszą ulubioną knajpą była Al Giardino Del Gatto e la Volpe (niestety nie pamietam ulicy, ale znajdowała się w pobliżu stacji metra Ottaviano w Rzymie). Kelnerzy byli bardzo pomocni i przesympatyczni, pewnego razu przyszliśmy przed otwarciem i z uśmiechem na twarzy zostaliśmy zaproszeni do środka :) Podczas 5 dniowego pobytu w Rzymie byliśmy tam dwa bądź trzy razy, zazwyczaj wybierając się na kolacje, które były zawsze bardzo obfite. Standardowo pizza, butelka wina i deser (jedna pizza dla jednej osoby), teraz już się nie dziwię czemu po przyjedzie do domu na wadze było 3kg więcej :P Restauracja sama w sobie była bardzo tania, bo za taką "standardową" kolacje wychodziło około 15€ za osobą - przy 2 butelkach wina.  Któregoś dnia spotkaliśmy na ulicy kelnera, który obsługiwał nas w tej restauracji, z kilkudziesięciu metrów machał do nas! To świadczy o tym jacy Włosi są gościnni i sympatyczni.
  Po tym dość długim wstępie mam dla Was kilka zdjęć z włoskich pizzerii ;)

 (Rzym, RISTORANTE PIZZERIA - AL GIARDINO DEL GATTO E LA VOLPE)

 (Rimini)

 (Rzym, RISTORANTE PIZZERIA, AL GIARDINO DEL GATTO E LA VOLPE)

 (Werona)

 (Lerici - pizza na słodko - słono ;) )

 (Lerici)

 (Rzym, pizza na wynos ;)

 (Rzym, RISTORANTE PIZZERIA,AL GIARDINO DEL GATTO E LA VOLPE)


 (Rzym)

 (Wenecja)

(Grado)

* Oczywiście poza pizzą jadłam również inne rzeczy, ale o tym w kolejnym poście :)


MOJA DOMOWA PIZZA NA GRUBYM CIEŚCIE 


Pizze w domu robię już od kilku lat, ale po wizycie we Włoszech trochę ulepszyłam swój przepis, oraz postawiłam na jakoś składników - głównie sera. Dla odmiany postawiłam tym razem na grube ciasto, które z dużą ilością parmezanu smakują wyśmienicie :))


POTRZEBUJESZ :


Ciasto:
- 2,5 szklanki mąki  ( +2 łyżki )
- 1/3 kostki drożdzy
- pół szklanki letniej wody ( nie może być gorąca, bo ciasto nie wyrośnie)
- pół łyżeczki soli
- pół łyżeczki cukru ( + łyżeczka )
- 3 łyżki oliwy

Sos pomidorowy:
- 4 pomidory
- bazylia
- oregano
- sól, pieprz
- 1 mała cebula
- 2 ząbki czosnku

Dodatki:
- 2 kostki mozzarelli
- szynka
- rukola
- parmezan


Wykonanie:


1. Pomidory kroimy na pół, przyprawiamy solą, pieprzem, bazylią i oregano wstawiamy do piekarnia na 250 stopni i pieczemy  20- 25 min, aż pomidory będą miękkie.




2. W czasie gdy pomidory będą w piekarniku zabieramy się za ciasto. W wysokim pojemniku umieszczamy drożdze i zalewamy 1/4 szklanki letniej wody, dodajemy 2 łyżki mąki i łyżeczkę cukru. Całość mieszamy, ale nie za długo, aby nie chłodzić wody. Przykrywamy ściereczką i odkładamy w ciepłe miejsce, aby się spieniło ( ja zawsze wkładam do łóżka ;p ).



3. Ciasto można wyrabiać ręcznie, albo w mikserze ze specjalną końcówką do ciasta drożdżowego. Do miski przesiewamy mąke, dodajemy pozostały cukier i sól. Wlewamy wyrośnięte drożdże, oraz pozostała wodę czyli - 1/4 szklanki ciepłej wody, oraz oliwe. Wyrabiamy około 8 min. Zostawiamy do wyrośnięcia na 30-45min ( jak podwoi swoją objętość).



(przed wyrośnięciem)


(po wyrośnięciu) 

4. Upieczone pomidory blendujemy z podsmażoną cebulą i czosnkiem.  W czasie gdy ciasno rośnie możemy przygotować składniki. Mozzarelle ścieramy, szynke kroimy ( za dużo tego nie ma ;p).




5. Wyrośnięte ciasto rozprowadzamy na blaszce wysmarowanej masłem i posypanej mąką.  Nakładamy sos pomidorowy ( nie żałujemy ilości), na to mozzarella, szynka i ponownie mozzarella oraz parmezan. Tak przygotowaną pizze przykrywamy ścierką i odkładamy jeszcze do wyrośnięcia na około 15 min. Jeśli nie chcecie tak grubego ciasta można pominąć ten krok.




6. Pizze pieczemy ok 13-15 min. Na koniec posypujemy świeżą rukolą oraz ponownie parmezanem.



SMACZNEGO! :))



10/25/2016

SZYBKIE CZEKOLADOWE CIACHO

Masz ochotę na coś słodkiego, a w domu pustki? Ten przepis zdecydowanie jest dla Ciebie!

POTRZEBUJESZ:
(blaszka 22x33)
Ciasto:
- 2 tabliczki gorzkiej czekolady
- 2 szklanki mąki
- 5 jajek (średniej wielkości)
- ok 180g masła
- 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
- 1,5 szklanki cukru
- szklanka mleka
- małe opakowanie cukru wanilinowego

POLEWA CZEKOLADOWA
- 100g mlecznej czekolady
- 50g masła
- ok 50 ml śmietany 30%

WYKONANIE:
1. Jajka ubijamy z cukrem (ok 5 min). W tym samym czasie w kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę z masłem i cukrem wanilinowym, gdy uzyskamy już jednolitą masę wlewamy mleko i trzepaczką dokładnie mieszamy, aby nie powstały grudki.
2. Do miski przesiewamy mąkę wraz z proszkiem do pieczenia.
3. Do masy jajecznej, dodajemy mąkę i masę czekoladową, całość dokładnie mieszamy ( można mikserem, na niskim obrotach).
4. Masę wylewamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy w 180 stopniach przez około 40 - 45 min.

Gdy ciasto nam wystygnie, zabieramy się za polewę :)
Przygotowujemy ją tak samo jak w cieście, ale zamiast mleka dodajemy śmietanę 30% ;)

Wybaczcie za zdjęcia ze snapchata, aczkolwiek zabrałam się za ciasto późnym wieczorem i nie przyszło mi do głowy, żeby zrobić również na bloga :)


Tak jak widać na zdjęciu pierwszym założeniem był karmel, ale dzis stwierdziłam, że będzie 100% czekoladowe :)


10/20/2016

CURRY Z KURCZAKIEM I CZARNYM RYŻEM

W takie pochmurne dni najlepsze jest rozgrzewające, lekko pikantne curry.
Z podróży z Włoch przywiozłam m.in czarny ryż, który idealnie pasował do dzisiejszego obiadu. Czarny ryż jest najzdrowszą odmianą ryżu. Dostarcza ważnych dla zdrowia aminokwasów, zawiera dużą ilość żelaza oraz błonnika, a przy tym posiada dużo mniej cukru w porównaniu do ryżu białego.  Pomimo dobrych wartości odżywczych, ma bardzo fajny orzechowy smak, oraz się ładnie prezentuje:)

SKŁADNIKI:
- około 300g pierści z kurczaka
- puszka mleka kokosowego
- 1 cukinia
- 1 czerwona cebula
- 1 ząbek czosnku
- garść świeżego szpinaku
- pół łyżeczki zielonej pasty curry
- oliwa z oliwek
- trawa cytrynowa
- curry
- kolendra
- czarny ryż
- sól

PRZYGOTOWANIE:
1. Cebulę i kurczaka kroimy w kostkę i smażymy na oliwie.  W tym samym czasie gotujemy ryż  (ok 20min).
2. Do kurczaka dokładamy cukinie i czosnek, zalewamy mleczkiem kokosowym i dodajemy zieloną pastę curry, przykrywamy i dusimy około 6 min.
3. Odkrywamy, dodajemy trawę cytrynową, curry, szpinak. Całość zostawiamy jeszcze na ogniu, aby mogło sobie to spokojnie odparować.
4. Podajemy ze świeżą kolendrą.

SMACZNEGO!