8/27/2015

SUKIENKA W PASKI

Żeby nie męczyć Was cały czas relacją z Chorwacji, mam dla Was post prosto znad Bałtyku. 
Uwielbiam Trójmiasto i bardzo się cieszę,że udało mi się zrobić zdjęcia na nowy wpis :)
Stylizacja bardzo prosta, idealna na krótką wycieczkę.Głównym motywem są paski, które zdecydowanie kojarzą mi się z morzem.











'sukienka- szafa mamy :) ; buty- diverse; torba-house; okulary-carry'

8/17/2015

PIERWSZE DNI W CHORWACJI

Relację z wycieczki zaczęłam od końca, więc czas wrócić do początku :)
Do Chorwacji wybraliśmy się samochodem, byliśmy nastawieni na zwiedzanie więc ta opcja wydawała się najodpowiedniejsza. Naszym miejscem docelowym był Split, a więc około 1500 km. Sama droga nie jest bardzo męczą, pod warunkiem, że jedzie kilku kierowców i co jakiś czas się zmieniają. Jedyne co mogę Wam doradzić to nie planujcie nigdy wyjazdu z Polski w piątek. My niestety byliśmy zmuszeni, ponieważ nocleg mieliśmy zarezerwowany już od marca.  Z korkiem spotkaliśmy się już w Słowenii i trwał on niestety,aż do granicy z Chorwacją. 40 km pokonaliśmy 'tylko' w 4 godziny. Na autostradzie w Chorwacji wcale nie było lepiej. Zamiast 14 godzin jazdy, podróż zajęła nam 25h. Na całe szczęście widoki są tak piękne,że chociaż w połowie rekompensują ten stracony czas.
Pierwsze dwa dni spędziliśmy w Splicie. Od rana plaża, a wieczorem czas na zwiedzanie miasta.
Morze i plaża cudowne. Wody czyściutka, widoczność nawet do 20 metrów. Jedynym minusem są kamieniste plaże, ale to naprawdę kwestia przyzwyczajenia. Buty do wody i problem z głowy :) Polecam też zakup okularów do nurkowania, wspaniała sprawa. 
Stare miasto usytuowane jest przy porcie, a więc można zwiedzić wszystko za jednym razem. 
Będąc w Chorwacji warto wybrać się promem na okoliczną wyspę, ale o tym dokładniej już w kolejnym poście. 

Zdjęcia starego miasta mieliście okazję już widzieć w pierwszym poście z Chorwacji (tutaj).
Dziś mam dla Was kolejną część :)















8/13/2015

TRIEST

Stylizacja z poprzedniego wpisu nie sprawdzi się podczas zwiedzania, dlatego mam dla Was alternatywę. Podstawą są wzorzyste szorty z H&M, zaś obcasy zamieniłam na płaskie sandałki i tym razem założyłam krótszy top. Zdjęcia zrobiliśmy w uroczym mieście we Włoszech.
 Był to ostatni punkt naszej wycieczki. We Włoszech miałam okazję być już drugi raz. Jest to cudowny kraj,
 w którym swobodnie mogłabym zamieszkać ;) Do Triestu zawitaliśmy w niedzielę rano, ku naszemu zaskoczeniu większość sklepów i restauracji była zamknięta. Na całe szczęście udało nam się znaleźć urokliwą knajpkę, w której zjedliśmy drugie śniadanie i wypiliśmy pyszną kawę. 
Włosi są bardzo sympatyczni, emanuję od nich niesamowita energia, a więc samo przebywanie w ich okolicy poprawia humor :)
Po małym zwiedzaniu poszliśmy na obiad, oczywiście nie obyło się bez włoskiej pizzy. Była przepyszna! A sama restauracja bardzo klimatyczna, wszędzie znajdowały się miski ze świeżymi warzywami, a stoliki były zdobione malowniczymi wazonami. Obiad w takim miejscu to sama przyjemność. 
Po zrobieniu zakupów dla najbliższych wyruszyliśmy w drogę. Wieczór spędziliśmy 
w Wiedniu, gdzie jedliśmy najlepsze lody na świecie!





































Wiedeń okazał się dużym zaskoczeniem, oczywiście pozytywnym. Jest to jedno z najładniejszych  miast jakie widziałam. Niestety spędziliśmy tam zdecydowanie za mało czasu, aby wszystko zobaczyć. Obiecałam sobie,że jeszcze kiedyś tu wróce. Naprawdę warto!